W poniedziałek nikt nie poszedł do
pracy, ani do szkoły. Kilkanaście osób dzwoniło w różne miejsca, pytali,
rozwieszali ogłoszenia. Została poinformowana prasa, telewizja i portale
społecznościowe. Wieczorem doczekaliśmy się odzewu. Nieznajoma kobieta
zadzwoniła z informacja, ze widziała chłopaka o wyglądzie Jaśka gdy wsiadał do
busa w kierunku S.
Monitoring na dworcu autobusowym
potwierdził to, a kierowca dopowiedział, że widziany chłopak wysiadł w K.
Wreszcie jakiś ślad. Jedziemy wszyscy do
K.!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz