Opublikowano 8 grudnia 2017 | Przez ada30
Pogrzeb odbył się w następnym tygodniu.
Mszę odprawiało dziesięciu kapłanów, służyło kilkudziesięciu mininistrantów i
lektorów. Zamówiono wiele mszy świętych.
Na cmentarzu mowy pożegnalne wygłosili
tato i kolega Jaśka. Kolega wspominał: „Jasko był szczery aż do bólu, miał
wielkie poczucie humoru. Był mistrzem sarkazmu”.
Wieńce złożyli przyjaciele, koledzy,
delegacje szkół i instytucji. Przyjaciele napisali na szarfie:
„Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz