sobota, 29 czerwca 2019

pożegnanie



Opublikowano 6 grudnia 2017 | Przez ada30
Po wypadku oddano nam kurtkę, buty syna, plecak. W plecaku woda, czapka (gdyby w górach wiało), kanapka, pieniądze (zapewne na powrót) i to co zawsze nosił: odblaski, parasol dokumenty.
Nie wiem dlaczego tego dnia Jaśko poszedł sam na szlak, ale wiem, że nie planował swojej śmierci.  Zdarzył się wypadek, niewiarygodny, ale wypadek.
Bóg wyprowadził go w góry, aby nam go zabrać. Widać było mu przeznaczone żyć tylko 17 lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz